Adam

Wbrew samej sobie muszę przyznać – to zasrane (dosłownie) choróbsko mi służy. Dziecko sobie nawet  porysowało. Takie jeansy jebnęłam, że nawet Big Star się nie umywa! Ciekawe, czy kiedyś skończę…. Ogółem to jakiś taki bohater mojej mangi o roboczym tytule Adasie.